StoryEditor

Rolnikowi urosły krzywe buraczki. Kto kupi od niego taki towar?

09.01.2021., 00:00h

Co zrobić, gdy umowa kontraktacyjna na dostawy buraczka czerwonego jest podpisana, a towar urósł na polu, ale nie spełnia warunków umowy? Taki problem ma w tym sezonie rolnik z okolic Łęczycy. 90% zebranych z pola buraczków nie nadaje się do handlu i przetwórstwa z uwagi na nietypowe kształty.

Jak tłumaczy pan Mieczysław w rozmowie z portalem polsatnews.pl, zgodnie z zawartą umową kontraktacyjną z odbiorcą jego buraczki powinny mieć kaliber od 3 do 6 cm. Tymczasem nie da się ich nawet przesortować, ponieważ mają nietypowy, zakrzywiony kształt. Wiele z nich wygląda jak znaki zapytania. – Jak się złoży dwa takie ze sobą to wychodzi serce – mówi rolnik.

Ale taki kształt zebranych jesienią z pola buraczków przyprawia raczej o ból serca niż wzbudza uśmiech. Rolnik zebrał z pola ok. 1000 ton. Około 90% zbiorów ma taki nietypowy kształt. Pozostałe 10% można przeznaczyć na handel lub przetwórstwo, ale nie można tego dobrze przesortować.

Taki plon z pewnością oznacza dla rolnika straty finansowe. Jego zdaniem winne są nasiona buraczków, dlatego nie wyklucza ich reklamacji u ich producenta. Jednak przedstawiciel firmy produkującej nasiona buraczków wyjaśnia, że reklamacji podlega siła kiełkowania, czystość nasion i ewentualne żółte lub białe znamiona na czerwonych bulwach buraczków. Reklamacji nie podlegają ich plony. Zdaniem producenta nasion, w tym przypadku zawinił rolnik, który zastosował zbyt małą normę wysiewu nasion, zasiał je później niż powinien i zebrał także zbyt późno – po 160 zamiast po 100 dniach wegetacji.

Jak szacuje pan Mieczysław, aby wróciły mu się nakłady poniesione na uprawę i zbiór tych buraczków musiałby je sprzedać za ok. 150 tys. zł. Tymczasem szansę, że uda się sprzedać cokolwiek z magazynowych zapasów są na dziś nikłe.

oprac. bcz
Źródło:polsatnews.pl
Fot. polsatnews.pl
06. październik 2022 14:19