StoryEditor

Jak przyspieszyć plonowanie pomidora? Z wizytą w Czeluścinie

09.08.2022., 00:00h

Po 101 dniach pomyślnie sfinalizowano projekt jak najwcześniejszego zbioru pomidora do przetwórstwa. Na polu Michaliny i Pawła Jóskowiaków w Czeluścinie królowała bardzo wczesna Albarossa. Jakie inne wysiłki podejmowano by przyspieszyć plonowanie?

Niemal wczoraj – 28 kwietnia towarzyszyłam Michalinie i Pawłowi Jóskowiakom w zakładaniu pomidorowej plantacji w Czeluścinie, z której dokładnie  – 7 sierpnia po raz pierwszy zebrano owoce. Na ten efekt pracowali przez 101 dni przede wszystkim gospodarze, ale również przedstawiciele firm, przygotowujących wczorajsze, niedzielne spotkanie pomidorowe.


Gospodarze spotkania – Michalina i Paweł Jóskowiakowie uhonorowani przez współpracujące firmy.

Najwcześniejsza Albarossa - limit 1000 ton pomidora

Tegoroczny areał pomidora jest w tym gospodarstwie większy od zeszłorocznego, aż o 1/3 – pomidor zajął 30 ha. Paweł Jóskowiak (członek Spółdzielczej Grupy Producentów Owoców i Warzyw dla Przetwórstwa w Pudliszkach) ma w pudliszkowskiej przetwórni limit na 1000 ton pomidora. Jego zamiarem jest zebranie 600–800 ton z 10 ha przed początkiem kampanii – poza limitem.


Rozsadę pomidora wyprodukowaną przez firmę Vivaibacchetto dostarczyła firma Luty Jacek, reprezentowana przez Jakuba Wronę. 

– Próbowałem już w zeszłym roku. Pierwsze rozsady posadziłem 20 kwietnia. Zmarzły w nocy z 26 na 27 maja– opowiada pan Paweł. W tym roku początek sadzenia przypadł na 28 kwietnia, przymrozki ominęły ten teren. Wczesne sadzenie to jedno. Musi też być bardzo wczesna odmiana. Ten wymóg spełnia Albarossa (posadzona w tym roku na powierzchni 10 ha) z Cora Seeds, reprezentowanej w Polsce przez firmę RolSpec. Mocną rozsadę do wczesnego sadzenia sprowadzamy przez Grupę z Włoch.


Główny sprawca „całego pomidorowego zamieszania” – Marcin Wieczyński z firmy RolSpec i skutecznie promowana przez niego odmiana Albarossa.

I oczywiście woda! Plantacja była nawadniana kroplowo. Dla porównania pozostawiono trzy rzędy roślin bez nawadniania. Marcin Wieczyński z firmy RolSpec oraz Wojciech Kopeć (Yara) skrupulatnie przeliczyli liczbę owoców z trzech roślin – uprawianych bez nawadniania i z nawadnianiem kroplowym. Tych pierwszych było 171 sztuk, nawadniane dały 256 owoców.

 
Plon z trzech roślin odmiany Albarossa – z lewej nienawadnianych, z prawej – fertygowanych.


Nawodnienie kroplowe zapewniły firmy Rivulis i Ha-Dwa-O. Na zdjęciu Krzysztof Tułecki – Rivulis.

Odnosząc wynik do hektara, plantacja nawadniana wydałą 99,7 tony pomidora czerwonego, a doliczając owoce zielone – 102 t/ha.


O luksusowe odżywienie roślin dbał Wojciech Kopeć z firmy Yara.

  • Na każdy hektar pola pod pomidory właściciel zaaplikował po 60 ton mieszanki obornika króliczego z dużej fermy w Pępowie i podłoża popieczarkowego.
  • Dodatkowo po 300 kg/ha Tarnogran PK (CaMgS) 12-23-(6-4-10).
– Po raz pierwszy w tym roku do sadzarki zamontowałem podsiewacze nawozów – relacjonuje gospodarz.
  • Ceny nawozów mobilizują do oszczędzania. Podsiewamy YaraMila Complex w dawce 100 kg/ha.


Szczepan Grochowski – Bioagris. Na plantacji zastosowano kilka produktów tej firmy – BlackJak (mocny system korzeniowy), preparat zapobiegający suchej zgniliźnie wierzchołkowej owoców – Biocal oraz NHCaDelta – kombinację stabilizowanego azotu z wapniem. 


Artur Śliz z firmy Osadkowski wymienia zalety preparatu Ion Blue, zawierającego miedź i siarkę, służące nie tylko odżywieniu roślin, ale pełniące również funkcję fitosanitarną. Nowoczesna formulacja sprawia, że preparat nie jest fitotoksyczny, nawet podczas kwitnienia roślin.

Na wczesność wpływa też przemyślane nawożenie dolistne. Już trzeci rok naszym doradcą jest Marcin Niedobylski. Program nawożenia układa również pod tym kątem. Na jednym z pól co drugi rząd wyściółkowałem biodegradowalną, czarną folią. Korzenie mają cieplej, szybciej się rozwijają.


Marcin Niedobylski (Agrospec) już trzeci rok dba o dobrą, pod każdym względem, kondycję plantacji w Czeluścinie.


Część plantacji wyściółkowano biodegradowalną folią z firmy Samco. Na zdjęciu Robert Danek.

Pokaz sadzenia

W tym gospodarstwie pracuje 3-rzędowa sadzarka Sfoggia.

– Została przez nas mocno przebudowana – stwierdza właściciel. Oryginalna była duża i ciężka, Zetor nie dałby sobie z nią rady, z kolei John Deere za mocno ugniata glebę.

Jóskowiakowie sadzą pomidory w pojedynczych rzędach, przypadających co 1,22 m, w rzędzie co 32 cm. Ta druga wielkość dotyczy odmian wczesnych. Wtedy na hektar przypada ok. 26 tys. roślin. Odmian późniejszych sadzi się na hektarze 22–23 tys. sztuk.

Podczas niedzielnego spotkania zaprezentowano pracę zmodyfikowanej sadzarki. Rozsadę dostarczyła firma Luty Jacek.

Podczas spotkania pierwszy w tym roku zbiór był przeprowadzony kombajnem Leszka Chudziaka z Pawłowa – Guaresi Super DS 4C”, zbierającego pomidory usługowo z areału 100 ha.

Kombajn Guaresi Super DS 4C”.


Odmiany pomidora z firmy RolSpec, prezentowane podczas spotkania.


Sam miąższ, wysoki briks – odmiana Roccia.

Katarzyna Wójcik

06. październik 2022 13:54