StoryEditorZagrożenie dla pomidorów szklarniowych

Jak zatrzymać wirusa ToBRFV w uprawie pomidorów szklarniowych?

25.10.2022., 08:15h

Wirus ToBRFV występuje w Polsce w kilku miejscach uprawy pomidorów szklarniowych. Stanowi on duże zagrożenie – niszczy rośliny i owoce. Nie ma środków ochrony przed nim. Pozostaje profilaktyka – dezynfekcja i uprawa odmian odpornych, a niemówienie i niezgłaszanie problemu nie spowoduje, że wirus zniknie z produkcji.

Jego rozprzestrzenianie się jest nieograniczone, ze względu na sprzedaż owoców z upraw zagranicznych, np. z Holandii, gdzie ten wirus występuje w większym nasileniu niż w Polsce. Ponadto objawy porażenia łatwo pomylić z objawami powodowanymi przez wirus mozaiki pepino (PepMV).

Co to za wirus ToBRFV?

Wirus brunatnej wyboistości owoców pomidora (Tobamo brown rugose fruit virus – ToBRFV) z rodzaju Tobamovirus pierwszy raz został wyizolowany w 2014 r. w Izraelu. Obecnie występuje we wszystkich rejonach uprawy pomidora na świecie – Ameryce Północnej, Azji, w Europie. W 2020 r. wykryto pierwsze pojedyncze ogniska w Polsce w woj. warmińsko-mazurskim. Od tego czasu wyizolowano go w materiale pochodzącym z gospodarstwa z woj. podkarpackiego, w próbce nasion pochodzących z Chin, pobranej ze sklepu z woj. wielkopolskiego. W 2021 r. infekcje wykryto w szklarniach w okolicach Kalisza. W tym roku także zidentyfikowano wirus w uprawie pomidorów.

Jak walczyć z wirusem ToBRFV?

Roślinami żywicielskimi są pomidory i papryka. Doświadczalnie stwierdzono możliwość rozwoju na tytoniu, petunii i niektórych chwastach z rodziny psiankowatych. Jest bardzo wirulentny i trudny do zwalczenia.

– Doświadczenie, które wykonywałam potwierdziło, że wirus bardzo szybko się namnaża w roślinie. Ponadto ToBRFV przełamuje wszystkie odporności na dotychczasowe wirusy z rodziny Tobamo, które są w odmianach – mówiła prof. Borodynko. Obecnie jedynym środkiem zapobiegawczym jest przestrzeganie reżimu sanitarnego odkażanie (które nie daje 100-procentowej gwarancji) oraz uprawa odmian z wysoką odpornością.

image

Owoc z obajwem porażenia przez ToBRFV.

FOTO: fot. Slomiany

Niemówienie i niezgłaszanie problemu nie spowoduje, że wirus zniknie z produkcji

– Jako jednostka naukowa nie możemy prowadzić badań, kiedy nie mamy materiału – mówiła prof. dr hab. Natasza Borodynko-Filas (IOR – PIB). – Nikt nam ich nie przysyła. Producenci boją się je nam dostarczać, w obawie przed ujawnieniem tej informacji publicznie i związanych z tym konsekwencji. Nigdy nie podajemy takich danych, jeśli już, to opisujemy je województwami. Niestety na tle innych krajów europejskich obecnie wygląda to tak, jakbyśmy byli wolni od zagrożenia, a tak nie jest. Niemówienie i niezgłaszanie problemu nie spowoduje, że wirus zniknie z produkcji. On jest i trzeba podjąć działania, aby się nie rozprzestrzeniał.

image
Choroba szalonych korzeni – jak chronić uprawy ogórka?

Jak się przenosi?

Jego objawy na owocach i roślinie są podobne do objawów porażenia wirusem mozaiki pepino, powoduje on jednak znacznie większe straty plonu. Jest przenoszony mechanicznie, w wyniku bezpośredniego kontaktu pomiędzy roślinami, na narzędziach ogrodniczych, na materiale do szczepienia, na nasionach. Stwierdzono możliwość przenoszenia przez trzmiele podczas zapylania.

Co robi PIORiN?

Z informacji uzyskanych w Inspekcji wynika, że wg rozporządzenia z 2021 r. wirus jest poszukiwany na nasionach i na rozsadzie pomidora i papryki. Inspekcja nie szuka go u producentów pomidorów. Jednak zgodnie z obowiązującymi przepisami, jeśli ToBRFV zostanie wykryty w szklarni, należy ten fakt zgłosić Inspekcji. Wówczas taką produkcję kontroluje przedstawiciel Inspekcji, który musi ustalić, skąd pochodzi rozsada (bądź nasiona). Przez czas trwania uprawy nie ingeruje w nią, więc uprawę można prowadzić tak długo, jak długo pomidory mają wartość handlową. Sprawdzana jest tylko utylizacja roślin po zakończonym sezonie.

Konieczne jest ścisłe przestrzeganie higieny uprawy

Aby wirus się nie rozprzestrzeniał, konieczne jest ścisłe przestrzeganie higieny uprawy. Niezbędne jest eliminowanie lokalnych źródeł wirusa – chorych roślin, alternatywnych gospodarzy, skażonego materiału roślinnego. Nie ma środków ochrony roślin działających na wirusa, dlatego bardzo ważna jest dokładna dezynfekcja na etapie produkcji rozsady, jak i podczas uprawy. Przenosi się on nawet z wodą. Ograniczyć go może tylko profilaktyka i uprawa odmian z genem odporności.

Higiena na etapie produkcji rozsady

Zachowanie szczególnej higieny jest kluczowe dla bezpieczeństwa roślin.

– Diabeł tkwi w szczegółach, a przy profilaktyce tej choroby to sformułowanie ma ogromne znaczenie – mówiła Anna Kamionka-Janus z Grupy Mularski. – Przy wejściu do szklarni jest śluza dezynfekująca, pracownicy mają na sobie firmowe ubranie ochronne, pracują w rękawiczkach. Nie mogą tam wchodzić osoby postronne. Pomieszczenia socjalne są ozonowane. Do szczepienia pomidorów wykorzystywane są jednorazowe materiały – klipsy, żyletki (wymieniane po zaszczepieniu 1 tacki), zapinki. Nasiona są kupowane bezpośrednio w firmach nasiennych, mających obowiązkowo certyfikaty na ToBRFV. Sami też wykonujemy testy przed rozpoczęciem produkcji, badamy rośliny na obecność PepMV i Cmm. Woda do podlewania pochodzi ze studni głębinowej. Do pożywki dodawany jest Huwa San w ilości 40 ppm. Jest też sterylizowana lampami UV. Do dezynfekcji zbiorników używany jest Virkon S i Huwa San. Myciem konstrukcji i szyb zajmuje się profesjonalna firma Agroclean. Powierzchnie płaskie są parowane.

Prędkość zakażenia wirusem ToBRFV jest pięć razy szybsza niż mozaiki pepino

– Problem jest naprawdę poważny, wirus jest w naszym kraju, warto zdać sobie sprawę ze skutków jego obecności. Chciałbym zwrócić uwagę na kilka aspektów, o których powinni pamiętać producenci pomidorów. W przypadku tego wirusa konieczna jest silna dezynfekcja przed rozpoczęciem produkcji, uprawa odmian o podwyższonej odporności i dezynfekcja w trakcie – mówił Piotr Słomiany. Prędkość zakażenia wirusem ToBRFV jest pięć razy szybsza niż mozaiki pepino. W wiązkach ksylemu przemiesza się z prędkością 8 cm na godzinę. W komórce atakuje głównie mitochondria i chloroplasty.

  • Pierwsze objawy
    Pierwsze objawy infekcji – typowej chlorozy – są widoczne na wierzchołku rośliny. Są różnice w reakcji odmian – odmiany mięsiste przechodzą nieco lżej, gronowe intensywniej. Na ogonku pojawia się nekroza. Szypułki owoców są haczykowato podwinięte. Owoce nie wybarwiają się, mają plamy, nekrozy i zmieniony kształt. Korzenie też są infekowane – te główne brązowieją.
  • Sposób przenoszenia
    W szklarni wirusa przenoszą pracownicy (kontakt ze świeżym sokiem) na narzędziach – nożach, sekatorach. Pomijanym wektorem są wózki do pielęgnacji, do zbioru i opryskiwacze. W uprawach 4-rzędowych jest mniejsza infekcja roślin niż przy 5-rzędowych, bo rośliny nie są tak zagęszczone, przejścia są szersze.
  • Dezynfekcja wózka
    Dobra praktyka ogrodnicza mówi, że dezynfekcja wózka po każdym przejeździe rzędu jest standardem. Szczególnie miejsca natarcia na liście, czyli front wózka. Niemyty wózek ma teksturę papieru ściernego, łatwiej zakażając roślinę. Do mycia należy używać podchlorynu sodu 3–5%. (czas ekspozycji 3 godz.) i Virkonu S w stężeniu 2–3%. Zakażeniu sprzyjają też niewycentrowane rury w szklarni – rośliny ocierają się o wózki. Ogromne źródło infekcji to kapilary. Warto je dezynfekować oddzielnie.

Odmiana z odpornością

W grupie pomidorów malinowych wielkoowocowych (wielkości BB+) jest już dostępna odmiana komercyjna pod numerem E15A.42914. Gen odporności na wirusa pochodzi z dzikiego gatunku pomidora Solanum habrochaites, o małych owocach, zupełnie nieprzypominających obecnych odmian. Na drodze klasycznej hodowli – krzyżowania (bez GMO), wprowadzono odporność do odmiany pomidora. Dużo czasu zajęła hodowla dobrej odmiany uprawnej o wysokiej odporności na wirusa.

– Odmianę tę testowano w Europie, by potwierdzić, że rośliny i owoce nie wykazują objawów ani kumulacji wirusa. Udowodniono, że wysoka odporność HR ogranicza rozprzestrzenianie się wirusa – mówiła Agnieszka Wiśniewska z Enza Zaden. Przy odporności wysokiej (HR), którą w tej chwili jako jedyna firma nasienna ma Enza Zaden, wirus nie może się namnażać w roślinie, co zatrzymuje jego rozwój. Dla porównania przy odporności średniej (IR) wirus może się namnażać, ale opóźnione jest występowanie objawów infekcji. Pojawiają się później, mogą być słabsze niż u odmian podatnych, ale wirus nadal się namnaża w roślinach i może się rozprzestrzeniać.

image

E15A.42914 – nowa odmiana pomidora malinowego z wysoką odpornością na ToBRFV.

FOTO: fot. Szyperek

O zagrożeniu, jakie niesie wirus ToBRFV oraz możliwości przeciwdziałania mówiono podczas konferencji firmy Enza Zaden oraz Grupy Mularski 18 sierpnia w Otwocku.

30. styczeń 2023 11:24