StoryEditorNagrodzony producent szklarniowy

Specjalizują się w uprawie ogórka szklarniowego. Co wyróżnia gospodarstwo laureatów Wielkopolskiego Rolnika Roku?

Bohaterami tego artykułu są Grażyna i Hieronim Gryczyńscy, specjalizujący się w uprawie ogórka szklarniowego. Laureaci konkursu Wielkopolski Rolnik Roku.

Grażyna i Hieronim Gryczyńscy zadecydowali o innym niż większość kierunku rozwoju gospodarstwa. Jakim?

– Rodzice męża przybyli do Latalic z Kaliskiego w 1972 r., mieli tu 10 ha, bydło i trzodę – wspomina pani Grażyna. Po przejęciu gospodarstwa w 1996 r. kontynuowaliśmy ten kierunek produkcji. Powierzchnia gospodarstwa wzrosła do 70 ha (z dzierżawami). Dzięki programowi SAPARD mieliśmy trzy nowe ciągniki i nowy kombajn zbożowy. Mąż skrupulatnie zapisywał nasze wydatki i przychody i nijak nie wychodziło dobrze.

image

Gospodarstwo Grażyny i Hieronima Gryczyńskich specjalizuje się w produkcji ogórka szklarniowego.

FOTO: fot. Wójcik

– W 2013 r. podjęliśmy decyzję o wejściu pod osłony. Kupiliśmy w Holandii 5-letnią szklarnię Venlo, która zajęła pół hektara. Była szklarnia i trzoda. Łączenie tych dwóch zajęć trwało krótko. Pozbyliśmy się zwierząt. Trzy lata później dostawiliśmy 0,8 ha szklarni. Dalsze kredytowanie rozwoju mogło być ryzykowne. Postanowiliśmy więc sprzedać 17 ha ziemi i sfinansować trzeci etap naszej inwestycji – 0,6 ha szklarni. Nikt nie chciał wierzyć, że sprzedajemy ziemię. Tendencja była raczej odwrotna. A my nie chcieliśmy już się zadłużać. Teraz gospodarujemy na powierzchni 1,9 ha pod szkłem, a ziemi ogólnie zostało nam 12 ha.

Specjalizacja w uprawie ogórka szklarniowego

Robimy tylko ogórki – mówi właściciel. Począwszy od rozsady. Piękną sadzonkę robi Wąsiewicz, jednak własna wychodzi taniej. Robimy trzy nasadzenia w sezonie. Pierwszy siew do paluszków z wełny przypada na koniec grudnia. Gdy rośliny osiągają wysokość 3 cm, są wnoszone do doświetlanej szklarni i ustawiane na stołach. Używamy lamp sodowych. Brat miał lampy ledowe, jednak wzrost roślin był wyraźnie słabszy. Doświetlanie trwa 3 tygodnie. Drugi wysiew robimy w kwietniu, trzeci w lipcu.

Do kostki z wełny mineralnej o wymiarach 10 × 10 cm trafiają po dwie rośliny – po dwa paluszki. W jednej macie umieszczamy cztery rośliny, w kolejnej sześć, żeby na metrze bieżącym było pięć roślin. Bezwzględnie przestrzegamy uprawy w nowych matach. Nie używamy ich powtórnie. Mamy przekonanie do dwóch odmian partenokarpnych – Kybria i Cantara.

image

W tym roku uprawiano dwie odmiany Kybria i Cantara. Na zdjęciu owoce odmiany Kybria.

FOTO: fot. Wójcik
  • Kybria – bardzo wysoko plonująca, jest uprawiana w cyklu wiosennym i jesiennym.
  • Cantara sprawdza się również w letnim terminie uprawy.

image
Nagrodzony producent nasion

Produkcja nasienna jest produkcją elitarną, kiedyś też tak traktowani byli producenci. Dziś to już czas przeszły

– Dawniej robiliśmy przerwy między cyklami uprawy, teraz cykle zazębiają się – stwierdza pani Grażyna. Pod koniec jednego cyklu opuszczamy rośliny od strony nasłonecznionej. Na środkowym drucie jest już nowa sadzonka, ale jeszcze zbieramy owoce z poprzedniego nasadzenia. Wycinamy rośliny z pierwszego drutu, potem z trzeciego.

Planowane zmiany i opanowanie inwazji wciornastka

Na pierwszy cykl w nowym sezonie gospodarze zaplanowali oprócz odmiany Kybria odmianę partenokarpiczną, drobnobrodawkową Bjorn.

– Rozwiązujemy umowę z firmą Messer na dostarczanie CO2 – zapowiada pan Hieronim. Dokarmianie daje efekty, ale zwyżka cen CO2 nie jest adekwatna do zwyżki plonów. Na początku płaciliśmy po 32 grosze, teraz 97 groszy. Do tego trzeba doliczyć opłatę za dzierżawę zbiornika, czyli 1500 zł miesięcznie.

image

Gospodarze zapowiadają rezygnację z dokarmiania dwutlenkiem węgla.

FOTO: fot. Wójcik

– Z pewnością będziemy kontynuować ochronę biologiczną – zapewnia gospodarz. Jednak odejdziemy od saszetek z dobroczynkiem na rzecz butelek. Musimy opanować inwazję wciornastka. Zawsze stosowaliśmy SpinTor 240 SC z bardzo dobrym skutkiem, w tym roku musieliśmy uciec się do dwukrotnego zamgławiania szklarni.

Przyszłoroczne zmiany obejmą też wejście w nowy gatunek – uprawę pomidora. Będzie to pomidor gałązkowy z sadzenia lipcowego. Takie były plany, które po części, jak zawsze, zweryfikowało życie.

Koszmarne ceny miału zmuszają nas do opóźnienia startu produkcji. Wejdziemy dopiero w połowie maja. Opał na sezon kosztował nas kiedyś 300–350 tys. zł (285 zł/tonę miału z dowozem), teraz trzeba byłoby wydać 1,5 mln, bo cena netto wynosi 1500 zł, bez dowozu – tłumaczy gospodarz.

image

Kłopoty z miałem dotykają również tych gospodarzy.

FOTO: fot. Wójcik

Wielkopolski Rolnik Roku

– Do konkursu Wielkopolski Rolnik Roku zostaliśmy zgłoszeni przez naszą gminę – opowiadają małżonkowie. Uzbierało się 49 gospodarstw, z których wybrano dwadzieścia. Wszystkie gospodarstwa były wizytowane przez komisję, w wyniku czego nagrodzono dziesięć z nich.

Na co zwracano uwagę? Z pewnością na rozwój gospodarstwa, działania proekologiczne, innowacyjność. Gospodarstwo w Latalicach ma nie tylko własną studnię, ale również stację uzdatniania wody. Na terenie gospodarstwa zamontowano fotowoltaikę, która zasila m.in. lamy doświetlające rozsady. Nie bez znaczenia było też piękne obejście gospodarstwa. – Ogród to już zasługa żony – chwali pan Hieronim. Nagroda za najpiękniejszą posesję przypadła pani Grażynie dwukrotnie – w roku 2012 i 2021. A w sierpniu br. Hieronim Gryczyński odebrał z rąk ministra rolnictwa honorową odznakę "Zasłużony dla rolnictwa". 

image

Zasłużone wyróżnienia dla gospodarzy – Wielkopolski Rolnik Roku i Zasłużony dla rolnictwa.

FOTO: fot. Wójcik
image

Zasłużone wyróżnienia dla gospodarzy – Wielkopolski Rolnik Roku i Zasłużony dla rolnictwa.

FOTO: fot. Wójcik

Katarzyna Wójcik

30. listopad 2022 04:00