StoryEditor

Polska żywność w orbicie zainteresowania prorosyjskiej dezinformacji

27.04.2022., 00:00h

Hasło „Zdrowe, bo polskie” jest znane również przez grupy oraz osoby, zajmujące się prorosyjską dezinformacją.

Według raportu opublikowanego przez firmę IBIMS, w roku 2021 polska żywność była w orbicie zainteresowań prorosyjskiej dezinformacji.

Fakenewsy i dezinformacja

Zjawisko to miało miejsce głównie w mediach społecznościowych, szczególnie na platformie Facebook, na kontach, które wcześniej zajmowały się szerzeniem nieprawdziwych informacji dotyczących pandemii covid i ruchami antyszczepionkowymi.
Autorzy raportu zgodnie twierdzą:
- Analiza danych jakościowych dot. wizerunku wskazuje jednoznacznie na wysoki poziom zagrożenia całej branży, jak i poszczególnych sektorów.

- Oczywiście, tak jak każdy producent spotykamy się z krytyką i jesteśmy do tego przyzwyczajeni. W idealnym świecie chcielibyśmy, aby krytyka ta była konstruktywna. Jestem jednak zaskoczona i co tu dużo mówić, przerażona wynikami badań przedstawionymi raporcie – mówi Magdalena Wrotek-Figarska Dyrektor Generalna Stowarzyszenia Sady Grójeckie.
– Jest to dla nas tym bardziej istotne, że również polskie jabłka, stały się przedmiotem tego typu ataków. Prawdopodobnie bez takiej wiedzy nie zdawalibyśmy sobie sprawy ze skali problemu. Uważam, że jednym z możliwych rozwiązań jest wzmożenie działań informacyjno-promocyjnych przez całą branżę. W takim wypadku nie ma mowy o konkurowaniu między sobą, ponieważ wszyscy na tym tracimy. Sądzę też, że podświadomie stworzyliśmy lub bierzemy udział w projektach mających na celu promocję polskich jabłek, takich jak #wybieramPOLSKIEjabłka i CORE TEAM, oba finansowane ze środków Funduszu Promocji Owoców i Warzyw. Za każdym razem podkreślamy jakość i bezpieczeństwo naszych produktów, które jest potwierdzone certyfikatami i badaniami. Zdaję sobie jednak sprawę, że łatwiej przebić się z informacją, zjesz jabłko to zachorujesz, niż z rzetelną informacją dotycząca jego jakości i z czego ona wynika – dodaje Dyrektor Generalna.

- Stowarzyszenie Sady Grójeckie na pewno będzie postulować o uruchomienie programów promocyjnych i informacyjnych, które będą skupiać się na wyławianiu fakenews’ów – twierdzi Magdalena Wrotek-Figarska.

– Jest to szczególnie ważne w obecnej sytuacji i jeszcze większego zaostrzenia i eskalacji konfliktu pomiędzy Rosją i Ukrainą. Jeśli chcemy zwiększyć spożycie jabłek w Polsce, a stoi ono na zdecydowanie za niskim poziomie i być liczącym się producentem za granicą, musimy podjąć skuteczną walkę z dezinformacją. Przypomina mi się również seria artykułów dotyczących wbijania gwoździ w jabłka, tak aby zwiększyć poziomi żelaza. Nie wiem, czy była to rosyjska dezinformacja, czy żart, ale ważniejsze jest to, że odbiorcy reagują na takie tematy. Całe szczęście, że w ramach projektu CORE TEAM, mamy szansę złożyć propozycję przygotowania projektu, który pomoże branży, nie tylko sadowniczej, w walce z dezinformacją i fakenewsami. Jestem przekonana, że każdy z producentów po zapoznaniu się z raportem będzie takiego samego zdania – kończy Monika Wrotek – Figarska.

opr. Bernat Patrycja
źródło: inf.pras. Mediacontact
Fot: envatoelements

22. czerwiec 2024 01:30