StoryEditor

Pod prąd. Z wizytą w gospodarstwie Henryka Kowalika

10.02.2021., 00:00h

To pierwsze skojarzenie, które miałam, zapoznawszy się z działalnością gospodarstwa Henryka Kowalika. Podczas gdy ogromna większość plantatorów drastycznie ogranicza liczbę uprawianych gatunków, w rodzinie Kowalików naliczyłam ich grubo ponad dwadzieścia. Dowiedzmy się, dlaczego idą pod prąd?

Na sukces gospodarstwa pracują cztery rodziny: Henryk Kowalik z żoną Haliną, syn Jacek, córka Beata Kowalik-Matecka z zięciem Kamilem Mateckim oraz wnuk Adam Maziarz. Za produkcję polową odpowiada syn Jacek, Henryk Kowalik i zięć zajmują się dystrybucją. Praca z ludźmi spoczywa na barkach pani Haliny, a to wyzwanie nie lada, zważywszy na to, że w sezonie w gospodarstwie jest zatrudnionych ok. 60 pracowników. Gospodarze zapewniają im w pełni wyposażone cztery domy. Księgowość prowadzi córka Beata.

Rocznie 2,5 tony gumek

– Nastawiliśmy się głównie na nowalijki, w dużym procencie pęczkowane – mówi gospodarz. Nic nie przechowujemy, nie licząc składowania w chłodni. Nic nie uprawiamy z rozsady, wszystko siejemy wprost do gruntu, nawet już w końcu grudnia. Siewniki Monosem są w ruchu stale. Większość warzyw jest tu uprawiana na zagonach szerokości 1,5 m, m.in. rzodkiewka wysiewana partiami co 4 dni – na zagonie w czterech podwójnych rzędach. Pierwsze zasiewy są okrywane włókniną.
– Zbiory zaczynamy od początku kwietnia – opowiada Henryk Kowalik. Pole pod rzodkiewkę nie widzi herbicydów i nawozów mineralnych, tylko pomiot kurzy. Kupujemy go z fermy Woźniak od kur niosek, żeby nie zawierał antybiotyków. Pomiot zasila wszystkie nasze pola (8–10 t/ha), bo ziemia nie jest najlepsza – IV i V klasy. Przygotowanie pola załatwia głębosz kupiony w Romanowie u Adama Streubela, sprzężony z formownicą aktywną Baselier. Bazujemy na czterech odmianach: Celesta, Escala, Belsay oraz Carmen, która najlepiej sprawdza się w terminach jesiennych, nawet do końca grudnia. 

fot. Zimowe zbiory w domanowickim gospodarstwie – boćwiny, jarmużu i topinamburu.

14. lipiec 2024 19:46