StoryEditorPorównania z pierwszej ręki

Czym różni się program ochrony warzyw w Holandii od tego stosowanego w Polsce?

18.12.2022., 10:30h
Piotr Borczyński<br/>fot. BorczyńskiPiotr Borczyński
fot. Borczyński
Wrześniowa wizyta w farmie doświadczalnej Bayera – Giessen Crop Research – była okazją do porównania holenderskich i polskich programów ochrony najważniejszych gatunków warzyw. Czy są duże różnice?

Pod koniec września firma Bayer zaprosiła nieliczną grupę doradców i rolników do odwiedzenia doświadczalnej farmy Giessen Crop Research. Na poletkach doświadczalnych można było zobaczyć różne rozwiązania w ochronie:

  • kapusty przed mączlikiem i wciornastkiem,
  • marchwi przed alternariozą i mączniakiem prawdziwym,
  • pora przed wciornastkiem,
  • cykorii i marchwi przed bawełnicą topolowo-marchwiową,
  • fasoli przed zgnilizną twardzikową,
  • selera przed chorobami odglebowymi,
  • nicieniami i septoriozą.
image

Poletka doświadczalne. Od lewej Radek Suchorzewski, następnie Marco Van Der Lans i Stefan Van Heist – gospodarze spotkania.

FOTO: fot. Borczyński

Co na wciornastka stosują w Holandii?

Z doświadczeniami zapoznali zwiedzających Stefan Van Heist i Marco Van Der Lans. Na kapuście głowiastej było testowane Sivanto Prime pod kątem zwalczania wciornastka tytoniowca. Produkt zwalcza dość szerokie spektrum szkodników – mszyce, wciornastki i mączliki. Można go stosować tylko raz w roku, w dawce 0,625 l/ha. Przy dawce wyższej niż 0,675 l produkt można stosować raz na dwa lata.

Coraz większym problemem są pozostałości środków ochrony roślin, dostające się do gleby oraz do wód gruntowych. Z tego względu im mniejsza roślina, tym większe restrykcje w stosowaniu chemicznych środków ochrony roślin. Testuje się nowe produkty w uprawie kapusty głowiastej i innych warzyw kapustnych ze względu na to, że spirotetramat, który jest podstawą ochrony przed szkodnikami za 3–4 lata wypadnie z rejestracji i dla rolników dużym wyzwaniem będzie ochrona kapustnych przed szkodnikami.

Młode rośliny kapusty, jeszcze przed zwijaniem główki (kiedy można opryskać całe liście i dotrzeć do szkodników) można chronić produktami biologicznymi. Bardzo dobrym rozwiązaniem jest Fliper (w Polsce Fitter), zawierający kwasy karboksylowe, działające drażniąco i mechanicznie na małe szkodniki. Przy dużych liściach i zwijających się główkach niestety produkty tego typu nie będą skuteczne. Fliper ma duże wymagania co do wody. Najlepiej działa z dodatkiem produktu Dynex, zmiękczającego wodę, ale nieobniżającego jej pH.

W doświadczeniach stosowano różne kombinacje insektycydów, ale zdecydowanie najlepszą skuteczność wykazują kombinacje, w których spirotetramat jest stosowany w momencie formowania główek. Wtedy na kapuście praktycznie nie ma śladów żerowania wciornastków. Tam gdzie nie było spirotetramatu, trzeba zdejmować z kapusty około 5–6 liści, aby główka nie nosiła śladów wciornastka. Trzeba tutaj zaznaczyć, że w Holandii produkt Movento występuje w formulacji OD i w litrze produktu zawiera 150 g spirotetramatu. Natomiast produkt Batavia jest w identycznej formulacji, jak Movento w Polsce.

Tracer do zaprawiania - Dlaczego nie Verimark?

Oprócz wyżej wymienionych szkodników w Holandii mają również problem z pchełkami. Co prawda, żerują one na starszych liściach, ale uszkodzeń niestety jest bardzo dużo. W Holandii do zaprawiania rozsady używany jest produkt Tracer, zawierający spinosad (SpinTor w Polsce).

Dlaczego nie Verimark? Gdyby do zaprawiania rozsady został użyty Verimark, nie można byłoby wykonać zabiegu Benevią na liście. W naszym kraju agronomowie z przetwórni zalecają zaprawianie Verimarkiem i opryski Benevią, co może spowodować w krótkim czasie odporność szkodników na substancję aktywną. W Holandii program ochrony kapusty głowiastej to po kolei:

  • Tracer do zaprawienia rozsady,
  • Fliper do oprysku małych rośliny,
  • później Sivanto Prime,
  • podczas formowania główek Movento,
  • następnie Benevia na gąsienice motyli.

W przypadku kapusty brukselskiej doświadczenia dotyczyły zwalczania mączlika warzywnego. Przy okazji można było obserwować mszyce, które częściowo były spasożytowane przez organizmy pożyteczne. Do zwalczania owadów dorosłych mączlika i larw można w Holandii używać produktu Teppeki. Bardzo dobre efekty uzyskano, dając co tydzień produkty insektycydowe z olejem. W Holandii jest to Robbester. W Polsce analogiczne produkty to Actirob i Mero. Jeżeli chodzi o stosowanie wszelkiego rodzaju produktów olejowych, nie można ich stosować zbyt często. Najlepiej nie częściej niż raz w tygodniu ze względu na możliwość wystąpienia objawów fitotoksyczności.

image

Stefan pokazuje wyniki doświadczeń ze zwalczaniem wciornastka na kapuście głowiastej.

FOTO: fot. Borczyński
image

Objawy żerowania pchełek na starych liściach kapusty.

FOTO: fot. Borczyński
image

Mszyce na główkach kapusty brukselskiej.

FOTO: fot. Borczyński

Która Luna w marchwi?

W przypadku marchwi doświadczenia dotyczyły chorób odglebowych – czarnej plamistości marchwi (cavity spot). Na tę chorobę stosowano Serenade do gleby przed siewem nasion marchwi w dawce 10 litrów na hektar. Serenade dodatkowo znacznie poprawia przyswajalność wapnia, boru, żelaza i innych mikroelementów.

W przypadku ochrony liści doświadczenia są prowadzone w kierunku zastosowania Luny Sensation, która w Holandii będzie zarejestrowana w uprawie marchwi najprawdopodobniej w 2023 lub 2024 roku. Będzie zastępowała Lunę Experience, kiedy z rejestracji wypadnie tebukonazol. Prace prowadzone w kierunku Luny Sensation wynikają również z braku rejestracji tebukonazolu we Francji, do której Holendrzy sprzedają duże ilości marchwi. Najlepsze efekty w ochronie marchwi uzyskano, stosując dwa razy Luna Sensation, a następnie dwa razy Serenade.

Na kontroli było widać rośliny porażone przez mączniaka prawdziwego. Nie obserwowano na liściach marchwi objawów alternariozy ze względu na późny siew nasion. Liście były więc cały czas młode i żywozielone.

W przypadku ochrony liści, kiedy zaczyna brakować rozwiązań chemicznych, należy również zacząć szukać odporności wśród odmian. Wtedy to przy dużej presji chorób stosujemy środki chemiczne, a następnie utrzymujemy w zdrowotności nać, używając produktów biologicznych.

image
Środki biologiczne

Jak znaleźć mikrobiologiczne preparaty w wyszukiwarce środków ochrony roślin?

Jeżeli chodzi o rozwiązania herbicydowe to w Holandii są zarejestrowane praktycznie te same herbicydy, co w naszym kraju, więc w ochronie przed chwastami nie było znaczących różnic.

Druga rola Serenade

W uprawie cykorii sałatowej zostało założone doświadczenie ze zwalczaniem bawełnicy topolowo-marchwiowej. Wybrano ten gatunek ze względu na bardzo dużą podatność na szkodniki. Bawełnica topolowo-marchwiowa to mszyca dwudomowa. Najpierw żeruje na topoli, a później przenosi się na korzenie marchwi lub cykorii, tworząc charakterystyczny watowaty oprzęd na korzeniach i w glebie. Mszyce te z wiatrem potrafią pokonać dystans nawet do 25 km. Na korzeniach marchwi i cykorii żerują inne gatunki mszyc. Po wycofaniu spirotetramatu będzie duży problem ze zwalczeniem mszyc glebowych, ze względu na bardzo krótki okres zwalczania osobników tuż przed zasiedleniem korzeni. Są oczywiście modele, przewidujące możliwość nalotu, ale czas zwalczania osobników dorosłych będzie bardzo krótki. W tym momencie aplikujemy Movento od połowy lipca do początku sierpnia i to wystarczy. Natomiast w przyszłości trafienie z opryskiem w odpowiednim czasie będzie dużym wyzwaniem.

image

Odkrywka glebowa prezentująca watowaty oprzęd mszycy topolowo-marchwiowej na korzeniach cykorii.

FOTO: fot. Borczyński

W tym doświadczeniu sprawdzano również działanie Serenade na wzrost korzeni cykorii. Rośliny na poletku opryskanym preparatem miały korzenie zdecydowanie większe. W przypadku stosowania Serenade gleba musi być stale wilgotna (produkt zawiera bakterie). Każde wahanie wilgotności gleby w jedną czy w drugą stronę powoduje spadek populacji mikroorganizmów pożytecznych w profilu glebowym.

W porze nie mają Movento

W uprawie pora sprawdzano skuteczność produktów na wciornastka tytoniowca. W Holandii zarejestrowane są produkty:

  • Tracer (SpinTor),
  • Fliper (Fitter)
  • oraz produkty zawierające abamektynę.
image

Por z objawami żerowania wciornastka.

FOTO: fot. Borczyński

Niestety, nie mają zarejestrowanego Movento, tak jak w Polsce. Wciornastki atakują plantacje pora dość późno, bo dopiero w połowie sierpnia. Zwykle por na zbiory jesienne jest sadzony w trzeciej dekadzie czerwca. Na poletkach doświadczalnych pierwsze aplikacje insektycydów wykonano 20 sierpnia. Trzeba oczywiście zdążyć przed dostaniem się wciornastka do pochew liściowych, bo niestety tam produkty kontaktowe go nie zwalczą. Aplikacje wykonywano co 7 dni, produktami Tracer i Fliper w różnych kombinacjach. Do produktu Fliper dodawano jako adiuwant produkt Dynex który zmiękcza wodę, ale nie obniża jej pH. Do Tracera dodawano Attracker, czyli pożywkę do dokarmiania trzmieli ziemnych, używanych do zapylania kwiatów pomidora. Zawiera ona różnego rodzaju cukry, mające za zadanie wywabiać larwy wciornastków z pochew liściowych roślin pora. Do oprysków używano około 600 litrów cieczy roboczej (gruba kropla). Wtedy skuteczność Tracera jest największa.

W cebuli spirotetramat trzeba używać, gdy tylko pojawią się pierwsze osobniki dorosłe. Efekty oceniano po 7 i 10 dniach od zastosowania produktu. Po 7 dniach można było jeszcze zauważyć larwy wciornastków na roślinach cebuli, natomiast już po 10 dniach praktycznie ich nie było.

W Holandii niestety nie można stosować w uprawie warzyw pyretroidów. W przypadku pora stosowanie wyższych dawek insektycydów nie miało większego znaczenia dla skuteczności działania produktów na wciornastki. Natomiast obniżenie dawek i dodatek oleju wpływało na zwiększenie skuteczności działania substancji aktywnych na szkodniki.

Seler i Serenade w uprawie selera

Na roślinach selera wykonano doświadczenia z produktami Serenade i Velum (opryskiwanie gleby). Jeżeli chodzi o ochronę przed septoriozą, to nie było korzystnych warunków do rozwoju tej choroby, a sztuczna inokulacja na dobrze rozwiniętych i silnych roślinach po doglebowym zastosowaniu Serenade i Velum niestety nie powiodła się. Na liście stosowano Luna Sensation, Score i Serenade. W przypadku stosowania nalistnego Serenade (nie tylko doglebowego) zauważono zwyżkę plonów korzeni selera. Na poletkach stosowano różne zagęszczenia roślin. Było to kolejno 70, 80 i 90 tys./ha. Pomiędzy zagęszczeniem 80 i 90 tys. nie stwierdzono zwyżki plonów, ale już przy różnych kombinacjach Sereade i Velum różnice były istotne. Po zastosowaniu Serenade i Velum do gleby obserwowano mniejsze porażenie korzeni zgnilizną twardzikową i septoriozą podczas przechowywania.

Fliper – Sivanto – Fliper na sałatę

W przypadku sałaty kruchej (lodowej) w Holandii jest duży problem z grzybami z rodzaju Pythium, ze względu na brak rejestracji w polu produktu Previcur Energy. Ma on rejestrację tylko pod osłonami. Natomiast jeżeli chodzi o mszyce, czyli główny powód założenia doświadczenia, to najlepsza okazała się kombinacja z zastosowaniem Flipera przed formowaniem główek, Sivanto w czasie formowania główek i powtórnym użyciem Flipera po upływie 14 dni. W przypadku braku dobrych rozwiązań, niestety trzeba praktycznie od posadzenia, co kilka dni, stosować produkty insektycydowe. Rynek warzyw świeżych i przetwórstwo oczekują roślin bez żadnych szkodników.

Możliwości w fasoli

Fasola szparagowa w Holandii jest często porażana przez zgniliznę twardzikową. Strąki fasoli przeznaczone dla dzieci muszą być bezwzględnie wolne od pozostałości. W Holandii są już odmiany częściowo odporne na tę chorobę. Oczywiście, jeżeli odpowiednio wcześnie zastosujemy środki ochrony roślin konwencjonalne i dolistnie Serenade, porażenie jest bardzo niskie, a dodatkowo plon jest lepszy. Porównując odmiany z odpornością i odmiany konwencjonalne, chronione chemicznie, widzimy, że rośliny są w takiej samej kondycji. Co prawda odmiany z częściową odpornością na grzyb z rodzaju Sclerotinia nieopryskiwane żadnymi produktami dają nieco niższy plon, ale chyba jest to słuszny kierunek w hodowli. W Holandii mają również bardzo duże problemy ze śmietkami atakującymi zasiewy fasoli. Jednak niestety nie ma żadnych sposobów ich zwalczania.

Piotr Borczyński

29. luty 2024 13:50